Vox VX50 GTV z serii VX prezentuje się jako idealny wzmacniacz do prób i sesji z jego 50 Watt mocą i obszerną sekcją modelarską. Specjalnie opracowana technologia wirtualna Element (VET) służy do szczegółowej symulacji ważnych elementów znanych układów wzmacniaczy. Na pokładzie Vox VX50 GTV jest również sekcja efektów dodatkowych z 8 różnymi efektami, która jest Delay/Reverb podzielona na dwie kategorie Modulation . Jednak pod względem jakości dźwięku, Vox Custom głośnik z membraną 8" w połączeniu z konstrukcją bass reflex obudowy oferuje pełny i szeroki obraz dźwięku.
Dzięki swoim osiągnięciom Vox VX50 GTV 50 Watt oferuje wystarczające rezerwy mocy, aby odpowiednio dobrać dźwięk małych sesji i prób. Jednakże, jeśli chcesz uzyskać pełny dźwięk VX50 GTV przy niższych poziomach głośności, możesz po prostu zredukować moc wzmacniacza mocy. W tym celu kompaktowy wzmacniacz modelujący wyposażony jest w regulację poziomu mocy, która pozwala na bezstopniową redukcję mocy stopnia wyjściowego.
W ramach innowacyjnego modelowania VET, Vox VX50 GTV oferuje 10 różnych Amp symulacji. Od charakterystyk brzmieniowych klasycznych wzmacniaczy butikowych, poprzez legendarne brzmienie Vox AC30, aż po inne pożądane Amp bolidy z głosem brytyjskim lub amerykańsko-amerykańskim, wszystkie życzenia dźwiękowe są reprezentowane. Sekcja efektów, z drugiej strony, podzielona jest na dwie kategorie: Modulation oferuje Chorus , Flanger Phaser i Tremolo efekt, Delay/Reverb sekcja zawiera klasyczne efekty echa, takie jak symulacje taśmowe oraz Analog Delay dodatkowo inny Spring - i pogłos Reverb .
VOX VX50 GTVWcześniej miałem do czynienia z wersją 15W i jestem absolutnie kupiony. Poza tunerem, wszystko w tym wzmaku działa świetnie. Symulacje brzmień bardzo dobre, efekty użyteczne, żeby czasem urozmaicić sobie granie, możliwość regulacji symboliczna, ale dobór opcji naprawdę sensowny. Do ćwiczenia w domu jest wszystko, co trzeba, nawet metal uciągnie. Dzięki wejściu aux można pograć do podkładu, albo (i to jest ważna dla mnie opcja) podpiąć pianinko i dziecko może sobie poćwiczyć (głośnik nie jest pełnopasmowy, ale daje radę). Wziąłem model 50W bo planuję wykorzystać go na okazjonalnych próbach z zespołem. Do ostrego grania z perką i basem na pewno nie wystarczy, ale raczej planuję lżejsze klimaty. To co jest absolutnie niesamowite to wielkość i waga tego piecyka. To maleństwo waży prawie nic, a odzywa się naprawdę konkretnie.